Sacred Hill
Prezentacja win Sacred Hill
13 maja 2016
Degustacja na plaży

Odstrzeliliśmy się w najlepsze białe koszule i ruszamy na podbój Sopotu. Jest piątkowy wieczór. Podjeżdżamy pod White Merlin i od razu ruszamy na restauracyjną plażę! Elegancko wystrojone Panie, schludnie ubrani Panowie, wszyscy w bieli, niuchają i siorbią szampany i wina musujące. Tak rozpoczął się niezwykły wieczór degustacyjny organizowany przez Katarzynę Boldę z BoCoach&Events, pomysłodawczynię m.in. niezwykle popularnej imprezy jaką jest Dzień Otwartej Butelki.

Na dzień dobry bez skrupułów ruszamy po jedynego szampana na sali. Właściwie to na plaży, bo jesteśmy w beach barze White Merlina, mieszczącego się na morskim piasku, z przepięknym widokiem na zatokę i sopockie molo. Dosłownie przed godziną przestało padać – najważniejsze, że dziś już nie zmokniemy!

W ten niezwykły wieczór i wśród czarujących okoliczności przyrody 9 importerów zaprezentowało swoje wina musujące: szampan, sekty, prosecco, cavy i inne bąble rządziły niepodzielnie! Widać, że bąbelki szybciej szumią w głowie. W beach barze trwa zabawa w najlepsze. Ponad 70 zebranych Gości śmieje się, rozmawia, dyskutuje i komentuje. Jest co, bo różnorodności stylów i jakości wina jest naprawdę niezwykła. Sam nie sądziłem, że przy 40 butelkach będziemy przechodzić takie zmiany smakowe na podniebieniu!

Osobiście najchętniej wracałem po trunek Jamesa Bonda, z czasów gdy ów Jegomość był jeszcze Dżentelmenem przez wielkie „D” i nie chłeptał cichaczem w milionach dolarów opłacanych browarów. Bollinger Special Cuvée był nie tylko jedynym szampanem zaprezentowanym podczas degustacji, ale i absolutnie najlepszym winem tego wieczoru, pozostawiając konkurencję daleko w tyle. Do Magdy Kłopotowskiej, reprezentującej warszawskiego importera – Winkolekcję – wracałem tego wieczoru kilkukrotnie. Pośmiać się, pogadać i spróbować kolejnego łyczka. Bollinger Special Cuvée jest winem niezwykłym. Choć to podstawowa etykieta domu szampańskiego, ponad 85% gron pochodzi z działek klasy Premier i Grand Cru. W dodatku czas jego leżakowania na osadzie, w trakcie którego szampan nabiera charakteru i szlachetnego smaku, jest co najmniej dwukrotnie dłuższy niż wymagane przez apelację 15 miesięcy! W tej butelce znajdziemy zatem cudowne nuty dojrzałych owoców, świeżo pieczonego chleba i ciasta drożdżowego z brzoskwinią i pigwą, niuanse miodowe i orzechowe, nieco przypraw i cytrusową świeżość w tle. Ideał do poważnych ryb i naprawdę dobrego sushi!

 

Świetne wrażenie zrobiły na mnie bąbelki rodem z Południowej Afryki – Villiera Tradtion Brut. Dobra kwasowość, świetnie zbalansowana umiarkowanym cukrem resztkowym, bardzo owocowy bukiet z lekko drożdżowym charakterem. Bardzo interesujące wino! No i ten kupaż wplatający 16% pinotage! (dokładnie 50% chardonnay, 30% pinot noir, 16% pinotage, 4% pinot meunier).

 

Absolutnie najciekawszym Prosecco, ale i najtrudniejszym w odbiorze było ekologiczne wino La Jara Zero Assoluto. Na stanowisku 3oceany.pl. To nie jest typowe, proste i świeżutkie Prosecco, a przede wszystkim w żadnym stopniu nie jest przykryte cukrem resztkowym. Dosage nie jest bowiem wykonywany, zatem te bąbelki są ekstremalnie wytrawne. W tym wszystkim niezwykle eleganckie i skrajnie przeszywające długością i wyrazistością smaku. Wpływa na to zapewne metoda produkcji, tzw. Charmat Lungo z leżakowanie w kadzi wydłużonym do ok. 7 miesięcy (normalnie produkcja Prosecco to max. 1 miesiąc). W całości wino jest prawdziwą bombą dla lubiących ekstremalne wyzwania i aż prosi się o kawałek dobrej ryby! Pozytywnych recenzji tej butelki zasłyszałem na stoisku dokładnie tyle samo co skrajnie negatywnych. I świetnie – niech rozbudza dyskusję!!!

 

Torre del Gall Cava Brut Reserva zwróciła uwagę wielu degustujących. Klasyk, prawdziwie eleganckie wino, czyste i świetnie skoncentrowane. Wzorzec gatunku od importera Premium Cigars! Dla mnie hitem był jednak Claude Chevalier Crémant de Bourgogne Brut – piękne wino, o wysokiej, strzelistej, ale świetnie wkomponowanej w strukturę kwasowości, mineralnym tle i lekko słonawym posmaku. Tutaj owoc grał drugie skrzypce, a na pierwszym planie pojawił się niemal morski charakter. Idealne wino do ostryg! Dostaniecie lokalnie u Winers i naprawdę warto!!!

 

Poniżej trochę zdjęć z wieczoru. Imprezę można uważać za niezwykle udaną. Już w sierpniu odbędzie się podobna impreza z białymi winami na lato.

 

Udostępnij, polub na Facebooku, pokaż nam, że to co robimy ma sens! Dzięki :-)

Tekst powstał we współpracy z:

Sommelier Jakub Małecki

Stały korespondent Testsmaku


Wydarzenia, degustacje, foodpairing.

Pin It on Pinterest

Podziel się