Pousada Kumaki
Pousada Kumaki – Poza Trójmiastem
14 września 2016
Tu'gether
Tu’gether Sopot- Nowy szef, nowe dania.
27 listopada 2016
Test trójmiejskich ramenów

Czy wiecie, że w samym Tokyo jest 30.000 ramen barów? W Trójmieście nie ma żadnego, a w Polsce można by je policzyć na palcach jednej ręki. Moda na ramen w stolicy już mocno ostygła, a jak jest u nas? O tym czym jest ramen i z czym to się je pisaliśmy Wam niedawno w >> przewodniku po stylach ramenu <<. Dziś robimy przegląd praktycznie wszystkich trójmiejskich "ramenowych" wariacji. Jeżeli szukacie odpowiedzi, czy znaleźliśmy w Trójmieście Ramen wybitny? To od razu odpowiem, że nie. Na taki trzeba nam będzie pewnie jeszcze trochę poczekać. Nie wiem, czy kiedyś powstanie bardziej lub mniej autentyczny ramen-shop w Trójmieście (mam nadzieję). Jednak z tym, co obecnie znajdziecie w ofercie naszych lokalnych restauracji, jest coraz lepiej. Choć wciąż niedostatki w smaku wywaru oraz jakości makaronu zastępuje się dużą ilością dodatków.

Każdy ramen jest inny, odbiór wywaru, makaronu i dodatków to bardzo subiektywna sprawa. Jednak istnieją zasady dotyczące tworzenia ramenu, które powinny być traktowane niczym sacrum.

Z pewnością każdy, kto szuka gasto-nowinek, już się ramenem zainteresował. Krajowych ramenów próbowaliśmy w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Szczecinie, Olsztynie, no i praktycznie we wszystkich możliwych miejscach, gdzie ramen można kupić w Trójmieście. Dziś dzielimy się z Wami naszymi wrażeniami.

Na skróty

 
 
6 Ramenów z Trójmiasta
Izakaya Sushi
Izakaya Sushi

Gdańsk Szafarnia

O Izakaya Sushi Bar już kiedyś pisaliśmy recenzję, było całkiem przyzwoicie, lecz dostępny tam wówczas ramen nie zachwycił. No cóż ambitny szef kuchni opracował nowe, bardziej zbliżone do autentycznych, wersje i chwała mu za to. Skosztowaliśmy jednego z trzech dostępnych w karcie Beef Teryiaki Ramen 32 zł Dobry głęboki w smaku wywar, świeży jajeczny makaron, co prawda nie wyrabiany na miejscu, lecz to dość pospolite w lokalnych sushi barach. Bardzo dobra była lekko pikantna wołowina teryiaki, a smak całości doskonale przełamywały słodkawe grzyby shitake z nutą imbiru, sosu sojowego i miodu, przyjemnie chrupkie kawałki marchewki, miękkie tofu, grzyby enoki, wakame i nori. Kompozycję można zdecydowanie uznać za godną uwagi. Wszystko jest bardzo dobrze wyważone, a różne struktury i smaki sprawiają, że nie ma monotonii, a zawartość miski szybko znika. Danie atrakcyjne wizualnie i smakowo.

Izakaya Sushi Bar

Izakaya Sushi

Ping Pong
Ping Pong

Gdańsk Wrzeszcz

Gdański Ping Pong niedawno zaczął swoje podboje we wrzeszczańskim Garnizonie. Podawany tutaj ramen 27zł to solidna porcja gęstego, tłustego, bardzo aromatycznego, ciemnego wywaru. Z równie przyjemnymi i poprawnie przygotowanymi dodatkami. Wyraziste, miękkie kawałki wołowiny, delikatnie chrupiące liście pak choi, grzyby shitake i nori. Jedyne moje zastrzeżenia wzbudził makaron przypominający japoński somen. Jak dla mnie trochę zbyt cienki i słabo pochłaniający smak wywaru, ale to bardzo subiektywna uwaga. Ramen z Ping Ponga jest godny uwagi. Mają tutaj także całkiem dobre "młode" kimchi. Innych dań jeszcze nie próbowaliśmy. Na pochwałę zasługują kartki, na których zaznacza się swoje zamówienie i odnosi do kasy. W Tokyo albo zamawiasz dania z automatu, albo właśnie wypełniając takie karteczki. :-)

Ping Pong

Ping Pong

Mandaryn
Mandaryn

Gdańsk Chełm

W restauracji Mandaryn, która niedawno do Gdańska przeniosła się z Elblągu, zamówiliśmy ramen z grilowanym kurczakiem 19.90zł. Trzeba przyznać, że porcja była ogromna. Wywar oparty na bulionie wołowym jest bardzo słony i niestety wykazuje poważny brak głębi smaku. Makaron wyrabiany jest na miejscu. To pszenny, chiński makaron mie, który w smaku i strukturze różni się od makaronu ramen. Choć w zupach, będących przedmiotem dzisiejszego zestawienia, o wiele bardziej cenię sobie jaja z płynnym żółtkiem, a to w Mandarynie zasługuje na uznanie, ponieważ jako jedyne z wielu, których próbowaliśmy, było marynowane, w tym przypadku w wywarze herbacianym. Całość niezwykle odżywcza, stawiająca na nogi, dająca mocnego kopa.

Mandaryn

Mandaryn

Hashi Sushi
Hashi Sushi

Gdynia, Sopot

Wariacja na temat ramen w karcie typowej "suszrni" to oczywiście nie nowość. W Hashi Sushi zjecie ramen z delikatną wersją bulionu. Oczywiście jak dla mnie mogłaby, a wręcz powinna, być bardziej wyrazista. W misce znalazła się miękka wieprzowina, soczyste krewetki, lekko płynne jajko i całkiem w porządku makaron. Całość nie powala na kolna, ale dla pasjonatów lekkich, niezbyt intensywnych smaków będzie to przyjemny krok na japońskiej drodze ku doskonałości.

Hashi Sushi

Hashi Sushi

Tokyo Sushi
Tokyo Sushi

Gdynia Śródmieście

W Tokyo Sushi zamawiamy jedyny dostępny w karcie - Ramen ze smażoną wołowiną 32 zł Wydaje się, że wszystkie "suszarnie" lubują się w wołowym wywarze i w mięsnej wkładce. Bulion dość intensywny i pikantny, lecz jednowątkowy w smaku. Przyjemnym urozmaiceniem był krojony por, który ze szczypiorem wzmacniał ostre doznania pomiędzy kolejnymi siorpnięciami makaronu. Do tego słodki grzyb, pędy bambusa i miękkie jajko i trochę niepasujące tutaj Kamaboko. Danie sycące i ciekawe.

Tokyo Sushi

Tokyo Sushi

Mondo di Vinegre
Mondo di Vinegre

Gdynia Port

W Mondo di Vinegre spróbowaliśmy ramen 17zł idealny dla wielbicieli ryb. Wyrazisty, ciemny, delikatnie słony wywar powstał na bazie ryb, zamknięto w nim wspaniałe morskie smaki. Makaron był sprężysty i gruby. Jajko może nie idealne, ale też nie najgorsze, jakie jedliśmy. Tę kompozycje można by określić jako wariację na temat ramen, całkiem smaczną wariację. Z moich obserwacji wynika, że obecnie ramen w Mondo nie jest dostępny w nowej karcie, ale kto wie może powróci, a może w jeszcze innej, ciekawszej wersji!?

Mondo di Vinegre

Mondo di Vinegre

Akita Ramen
Akita Ramen

Warszawa, Trójmiasto

Nigdy się do niego nie przekonałam, próbowałam wszystkich wersji serwowanych przez Pana w czarnych rękawiczkach. Wywar zawsze był zbyt wodnisty, zbyt banalne dodatki, zbyt... no właśnie zbyt odległy od tego, jaki powinien być porządny ramen. Może dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie jadł dobrego ramenu, takie smaki mogą być czymś innym, fascynującym. Ja tutaj zawsze czułam, że idzie się na skróty. Próbowałam zaraz po otwarciu i w odstępach kilkumiesięcznych w nadziei, że się wprawią i dopracują recepturę. Co prawda było lepiej, ale nigdy nie pojawił się u mnie zachwyt nad ich zupą. Opowieści o pobycie właściciela w Japonii, o pobieranych przez niego naukach, nigdy nie zrobiły na mnie wrażenia, bo nie miało to przełożenia na to, co dostaje się w malutkiej misce z foodtrucka za ( o zgrozo ) 22 - 28 zł.

Akita Ramen

Akita Ramen

Rameny z innych miast

Hola hola, to nie koniec :D Poniżej kilka ramenów (przynajmniej te, które uwieczniłam na zdjęciach) z innych miast naszego kraju.
5 Ramenów z kraju
Yetztu Ramen
Yetztu Ramen

Poznań

Yetztu Ramen Ostatnio ktoś określił to miejsce mianem "Świątyni polskiego ramenu". I bez dwóch zdań ma rację! To właśnie tutaj wszystko się zgadza od wystroju począwszy, poprzez wybór dań, naczynia, klimat, po przede wszystkim smak! Jakim cudem jest tutejszy tonkotsu ramen? Ciężko to opisać słowami, bo to wręcz emulsja umami z przepysznym makaronem. To najlepszy dowód, że dodatków w ramenie nie powinno być za wiele, a niesamowitość, wielowymiarowość powinna być zawarta w smaku wywaru i makaronu, a dodatek kurczaka yakitori to już przysłowiowa wisienka na torcie. Inne dania także zachwycają, rewelacyjny ramen wegetariański jest tak bogaty w doznania smakowe, że aż trudno uwierzyć, że nie jest oparty na tłuszczach zwierzęcych. Jeżeli będziecie w okolicy Poznania to miejsce to Must Eat!

Yetztu Ramen Noodles

Yetztu Ramen

Omami
Omami

Warszawa

Omami Cię Omami, tak brzmiały nagłówki artykułów po otwarciu tego lokalu. Coś w tym jest bo zamówiony tutaj przez nas shoyu ramen był rewelacyjny. Makaron robiony na miejscu był wyjątkowo sprężysty. To pewnie przez dodatek wody alkaicznej do mąki. Wywar bardzo esencjonalny o wyjątkowym zapachu i wielowątkowym smaku. Wieprzowina Chashu rozpływała się w ustach. Najlepszy lekki ramen z dodatkiem shoyu (sosu sojowego), jaki mieliśmy okazję próbować w kraju.
Ramen Girl
Ramen Girl

Warszawa

Warszawska Ramen Girl narobiła niezłego zamieszania na "ramenowym" podwórku. Jednak po kilku miesiącach funkcjonowania, z dnia na dzień, bez słowa wyjaśnienia, zamknęła swoją mekkę i ślad po nich zaginął. Nam udało się odwiedzić ten lokal i to dwukrotnie. Znaleźliśmy tam rameny w wydaniu gourmet, spróbowaliśmy wszystkich dostępnych i zauroczył tylko jeden, o nazwie "złoty" najbardziej zbliżony do tego, czego można się po ramenie spodziewać. Wywar z niesamowitą głębią smaku z nietuzinkowymi dodatkami i pysznym makaronem. Pozostałe propozycje były niestety mocno przekombinowane. Na tak odważne i przełamujące wszelkie ramenowe przyzwyczajania wariacje chyba nawet stolica nie była gotowa,
Tekeda Sushi Ramen
Tekeda Sushi Ramen

Warszawa

Warszawska Tekeda to lokal, w którym oferuje się tonkotsu, czyli najbardziej wypasiony ramen, którego wywar oparty jest na długo gotowanych kościach wieprzowych. To rzadkość w polskich lokalach z prostej przyczyny, przygotowanie takiego wywaru jest bardzo czasochłonne. Zjedliśmy tutaj smacznie i warto pochwalić dobry, emulsyjny, pełen smaku umami wywar. Równie smaczna była wieprzowina Chashu. Jednak jajko miało być ajtsuke, a niestety nie było. nie zachwycił również wyrabiany na miejscu makaron. Szczerze mówiąc szkoda, bo liczyliśmy na niepowtarzalne kulinarne doznania.

Tekeda Sushi Ramen

Tekeda Sushi Ramen

Mugi
Mugi Atelier japońskich smaków

Szczecin

Szczecińskie Atielier Japońskich Smaków Mugi to bardzo ciekawe miejsce, trochę odważne jak na Szczecin, którego obecne kulinarne podwaliny to paszteciki i fastfood. W tym miejscu mieliśmy okazję spróbować dość dobrych makaronów udon, jednak ramen jest mocno przeciętny, napakowany kapustą, a smak pozostawia wiele do życzenia :(

Mapa

Udostępnij, polub na Facebooku, pokaż nam, że to co robimy ma sens! Dzięki :-)

5 Komentarze

  1. Agrax pisze:

    Wypowiem się na temat lokali w Wwa: W Tekedzie makaron smakuje jak makaron instant. Sam bulion nie jest zły… Takie 7/10, ale „raamen” to makaron… Więc jak makaron jest od czapy, to i całe danie nie będzie dobre :< Tak czy inaczej to nie jest tak, że jest tragicznie tam CAŁY czas. Problem polega na tym, że tylko właścicielowi chce się zrobić makaron jak należy. Gdy to pracownicy robią, to prawdopodobnie zmniejszają proporcje wody alkalicznej, żeby makaron było łatwiej wyrabiać (sam robię makaron raamen, więc wiem, że DOBRY makaron raamen trudno się wyrabia, bo jest twardy prawie jak skała). Gdy traficie na właściciela Wasz raamen będzie taki, jak powinien być- idealny. Jednak jak komuś się nie chce czekać, to polecam Omami. Z warszawskich placówek to jedyny na prawdę dobry raamen. Raamen podają jeszcze w MOD, ale nie jest on jakiś nadmiernie zaskakujący. 6/10 zarówno za makaron, jak i bulion (chociaż może po prostu nie trafili w mój smak). Z całego serca zaś odradzam ramen w Uki Uki. Udon mają BARDZO dobry, ale gdy mają Ramen Day to unikajcie tego miejsca za wszelką cenę. O ile makaron ujdzie (7/10), to bulion był podany strasznie gorący (w przypadku ramenu jest to złe, ponieważ makaron w zupie za szybko dochodzi i robi się przegotowany) oraz czuć go było… barszczem szczawiowym. Nie wiem czemu ten smak, ale to nie było tylko moje odczucie, bo gdy byłem na ramen day, to nieznajome osoby zarówno z mojej prawej, jak i z lewej narzekały, że czuć go barszczem. Szczególnie, że na te 50 porcji wydawane nie opłaca się czekać tych 30-40 minut, jak plus minus 5 minut drogi dalej jest Omami, które serwuje ramen 10/10 (nawet japończycy to potwierdzą)

    • testsmaku pisze:

      Wielka piona! Zgadzam się pełni. Byliśmy także w MOD i jest jak piszesz. W UKI UKI byliśmy 2 razy na Udonie i faktycznie klasa. Na Ramen Day jeszcze się nie załapałam 🙂 A OMAMI polecam wszystkim znajomym 🙂

      • Agrax pisze:

        Jak ktoś robi francuskie makaroniki, amerykańskie craftowe donuty i ramen to nie oczekuję, że ani jedno, ani drugie mnie porwie. Nie porwało. Niech zostaną przy ciastkach a ramen zostawią takim „sempajom” jak Omami

  2. Nie miałam pojęcia, że aż tyle miejsc w Trójmieście oferuje japońskie (czy stylizowane na japońskie) zupy. Ostatnio podczas wizyty odkrywałam zupełnie inne smaki, ale z przyjemnością sprawdzę niektóre opisane miejscówki, bo trochę jestem ramenowym freakiem. 😛 Pozdrawiam serdecznie.

  3. Agata pisze:

    Ato Sushi w Łodzi, najlepszy ramen, jaki jadłam <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest

Podziel się