Paralaksa tła

SurfBurger Sopot

5 maja 2017
Motlava Gdańsk
Motlava
12 maja 2017
DSC_3117
Haos
4 maja 2017

Mamy znakomitą wiadomość dla wszystkich fanów burgerów. Fala SurfBurgerowego szaleństwa dotarła do Sopotu. Przy ulicy Tadeusza Kościuszki 10, nieopodal Dworca Głównego działa od niedawna lokal, w którym zjecie swoje ulubione hamburgerowe połączenia nawet do 6 rano w weekendy. Doskonała alternatywa dla niejadalnych kebabów i sztucznych zapiekanek. Świetna opcja tuż przed imprezą, bądź po jej zakończeniu, kiedy zmęczeni idziecie w stronę Skm-ki. Zdecydowanie brakowało w Sopocie SurfBurgera i jego smacznych buł.

Lokal jest spory, zmieści się w nim nawet 30 głodnych burgeromaniaków. Wystrój niewiele się różni od pozostałych lokali. Dominuje połączenie drewna z metalowymi akcentami. Jest też charakterystyczne graffiti, które wykonał Krik.

W ofercie jest wszystko to, do czego już się przyzwyczailiście. Bułki są nadal wypiekane na specjalne zamówienie i według stałej receptury. Do wyboru macie trzy rodzaje: maślana, graham i pszenna. W każdej bule jest 180 gramowy grillowany kotlet z wołowiny i przeróżne dodatki, które różnią się w zależności od kompozycji. Burgerem podstawowym, najprostszym jest "Specjal", z serem cheddar, sałatami, czerwoną cebulą, ogórkiem konserwowym, sosem limonkowym i barbecue. Nowością jest  "Wieśniak", w którym oprócz wołowiny jest także podsmażona kiełbasa i cebulka, sałatka colesław, 2 plastry sera cheddar, ogórek kwaszony, sos musztardowo-chrzanowy.  "Słodki Góral", czyli połączenie mięsa, oscypka, borówek i sosu barbecue. Dla wyznawców mocnego, pikantnego jedzenia idealnym burgerem będzie "Ostry" z papryczką jalapeno i chilli. Kolejne połączenie to lubiany i cieszący się dużą popularnością "Karmel", w którym można znaleźć oprócz wołowiny norweski karmelowy kozi ser. Dla fanów dziczyzny też jest coś dobrego "Dzik", z kotletem z dzika i z, podkręcającym smak mięsa, sosem majonezowo-pieprzowym. Ciekawie zapowiada się wersja z ciepłym serowym sosem i nachosami. Do niebanalnych zestawień należy też opcja nazwana "Que sera sera" z panierowanym kotletem serowym i sosem tatarskim. Na wegetarian i na wegan czeka burger z pieczenią warzywno-orzechową. Ofertę poszerzono o burgera szefa z norweskim kozim brązowym serem karmelowym, podwójnym bekonem, marynowanymi papryczkami jalapeno, sosem limonkowym i barbecue. Oczywiście do każdej buły można zamówić frytki belgijskie, a dla tych, którzy jakimś cudem nie będą mieli ochoty na mięso w propozycjach znalazł się panierowany camembert i mozzarella sticks. Do picia piwa rzemieślnicze, w tym "Surf piwko" produkowane przez browar Brodacz (Alkohole wkrótce). Na razie muszą wystarczyć napoje butelkowe oraz świeża lemoniada (truskawkowa lub cytrynowa).

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać do wszelkiego rodzaju promocji. W SurfBurgerze rozpieszczają  Was jak tylko mogą. Dlatego w poniedziałek za każdego burgera zapłacicie 16zł; oprócz burgera miesiąca, burgera szefa i que sera sera, bo te kosztują wówczas 18zł;  we wtorek duże frytki kupicie w cenie małych; a w środę napijecie się piwa z nalewaka za 6zł, a w czwartki serowe przekąski za 6 zł!

Myślę, że zwolenników burgerów z SurfBurgera nie brakuje, a dla tych, którzy jeszcze ich nie znają wymownym niech będzie hasło: "Jem tylko Surfa i nie tyję"! Do zobaczenia w SurfBurgerze.

Udostępnij, polub na Facebooku, pokaż nam, że to co robimy ma sens! Dzięki :-)

Godziny otwarcia

    • 12.00-23.00
    • 12.00-4.00
    • 12.00-22.00

    Ceny

    • 16/23zł
    • 9zł
    • 6/9zł
    • 4/9zł

 

Wszystkim będzie miło jak skomentujesz :-)

;

Pin It on Pinterest

Podziel się