Paralaksa tła
Pelican Sopot
Pelican Sopot – Po wielokroć kreatywnie i nowocześnie.
29 marca 2017
Napoli Mia
Napoli Mia
19 stycznia 2017

Ten wpis dedykuję wszystkim, którzy bez steka, karkówki, czy schabowego nie wyobrażają sobie obiadu. Mam nadzieję, że po tym tekście nabierzecie ochoty na jednodniową lub dłuższą zmianę i po spróbowaniu przekonacie się, że wegańskie jedzenie może być bardzo interesujące, smaczne i zróżnicowane. Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę robić tutaj żadnej zielonej rewolucji, chcę po prostu pokazać, że można karmić niebanalnie, z pomysłem i bez mięsa, a przy okazji ze zrozumieniem znaczenia zwrotu „dania inspirowane”.

Avocado Vegan food to drugi już lokal otwarty pod tym właśnie szyldem. Pierwszy istnieje we Wrzeszczu przy Wajdeloty, pisaliśmy o nim kiedyś i byliśmy zachwyceni smakami, których tam spróbowaliśmy. Popularność tego wegańskiego bistro była i jest tak duża, że właściciele postanowili otworzyć kolejny lokal na gdańskim Przymorzu, tuż obok „falowca”, w otoczeniu osiedlowych sklepów. I jak się okazuje jest to kolejny strzał w dziesiątkę, bo zwolenników tutejszego jedzenia nie brakuje.

Knajpka na Przymorzu jest o wiele większa niż ta przy Wajdeloty. Jest skromnie, modnie, bez przesady, bez przepychu, bez aranżacyjnych nowinek. To miłe, ciepłe i przyjemne wnętrze, w którym pachnie jedzeniem.

 

Oprócz kilku stałych dań z karty znaleźliśmy kilka propozycji wypisanych na kredowej tablicy zamieszczonej w centralnym punkcie lokalu. Zmieniają się one często, więc jest szansa, że podczas kolejnych wizyt będziecie mogli zjeść zupełnie coś nowego. W Avocado inspirują się wieloma rodzajami kuchni. Są wpływy azjatyckie, polskie, indyjskie, żydowskie. Nie ma nudy i to bardzo przyjemna forma wegetarianizmu. Dla wielbicieli naparów, herbat i kaw również znajdzie się coś dobrego, a i piwko rzemieślnicze wypijecie, więc dobra tutaj co niemiara.

Zaczęliśmy od zupy miso z warzywami, tofu, shitake, pak choi (15zł). Wywar bardzo udany, pełen umami, bardzo esencjonalny i aromatyczny. Do tego doskonałe dodatki i makaron, po zjedzeniu całej miski nie dość, że najedzeni to jeszcze usatysfakcjonowani w 100%.

 

Kolejną potrawą po prostu się zachwyciłam. Totalne niebo w gębie. Curry z kalafiorem i seitanem, a do tego słodkie, miękkie bataty, pełne smaku, niejałowe podpiekane tofu, ryż, różyczki brokuła (22zł) i liście świeżego szpinaku oraz botwinki. Wspaniała kompozycja, bardzo bogata, urozmaicona, syta, lekko pikantna, z ziarenkami granata, który wprowadził dodatkowe akcenty. Niby takie proste, ale jak to smakowało!

 

Podobnie zresztą jak kotlety buraczane podane z puree ziemniaczanym i sosem czosnkowym (22zł). Prawie jak tradycyjne mielone, zapaleni mięsożercy otwierają buzie ze zdziwienia i pytają obsługę, czy faktycznie nie ma tam mięsa :-). Jednak to nie w tym tkwi sukces tego dania, a w naprawdę rewelacyjnym smaku, w odpowiednim doborze przypraw, dodatków. Kotlet to nie tylko burak, ale też kasza jaglana, ziarenka słonecznika, pikantność. Nie ukrywam podziwu dla tutejszych receptur. Delikatne, aksamitne puree to idealny kontrapunkt dla wyrazistego kotleta. Świetny był również mix sałat posypany ziarnami dyni oraz z dodatkiem przyjemnego dresingiu.

 

I kolejny klasyk kuchni polskiej gołąbki z ryżem, „mięsem mielonym”(22zł). Ech, pyszotka! Idealny, soczysty, wyrazisty farsz z ryżu i seitana, miękkie liście kapusty, przyjemny, delikatny pomidorowy sos. Teamie Avocado…Czemu nie ma Was jeszcze w Gdyni? Żądamy kolejnego lokalu!

 

I na koniec absolutnie genialne ciastko Agawnik (10zł). Bez masła, bez jajek, bez mleka (moja babcia złapałaby się za głowę, gdyby to zobaczyła!), a jednak niczego tutaj nie brakuje. Ja w każdym razie uznaje osiągnięcie takiego smaku bez tych składników za niezłe czary.

 

Co zwróciło moją uwagę odnośnie obsługi? Za każdym razem, gdy ktoś nowy wchodził do restauracji i przyglądał się aktualnościom wypisanym na ścianie obsługa wychodziła zza kontuaru i starała się uprzejmie doradzić. Drobnostka, a jak zmienia ogólne wrażenie z wizyty. Można? Można! I to jak! Pysznie, kreatywnie, niebanalnie, w dość dobrych cenach i z wykorzystaniem tego, co najzdrowsze. Polecam wszystkim, a w szczególności zatwardziałym mięsożercom. I nie żałujcie sobie jak już pójdziecie! Przecież to wszystko prawie nie ma kalorii 🙂

RachunekRachunek

 

Podziel się ze znajomymi:

Avocado vegan food & coffee
4.9 Ocena Testsmaku
5 Ocena Gości (3 głosy)
Ilość ocen: .
Sortuj:

Jako pierwszy oceń to miejsce

User Avatar
{{{review.rating_comment | nl2br}}}

Pokaż więcej ocen
{{ pageNumber+1 }}
.

Przydatne info

 

Pin It on Pinterest

Podziel się