Thai Thai Sopot
Thai Thai
7 lutego 2016
Gard Nordic Kitchen
GåRD – Nordic Kitchen
6 stycznia 2016

Uwielbiam wyszukiwać dla Was gastronomiczne „perełki”. I cieszę się za każdym razem, gdy trafię do miejsca, które z czystym sumieniem mogę polecić. Odwiedziłam dość nową, bo działającą zaledwie od sierpnia 2015 Restaurację Azzurro. Mieści się ona w Gdańsku przy ulicy Spacerowej, w sąsiedztwie lasów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Wbrew pozorom wcale nie jest tutaj ciężko trafić.

Lokal jest dwupoziomowy, do dyspozycji  gości jest także zadaszony taras z barem i ogrodem. Restauracja została przepięknie zaaranżowana. Skromnie, bez przepychu, ze smakiem. Wiele elementów pozostało po poprzednim miejscu, jednakże muszę przyznać, że metamorfoza wyszła dość zgrabnie. Dominuje biel i błękit, dzięki czemu stworzono namiastkę śródziemnomorskiego klimatu. Jest jasno, przytulnie, a trzaskające drewno w kominkach tworzy niebywałą atmosferę.

 

W Azzurro będziecie mogli rozkoszować się smakami kuchni śródziemnomorskiej. Nie brakuje w karcie potraw opartych na świeżych warzywach, owocach morza, rybach i mięsie (baranina, cielęcina). Ciężko się zdecydować, bo każda propozycja kusi ciekawymi połączeniami różnorodnych składników. Wybór jest naprawdę spory, a ceny całkiem atrakcyjne, więc można sobie pozwolić na iście śródziemnomorską ucztę, co my zrobiliśmy z wielką przyjemnością. Niech Was, więc nie zdziwi ilość dań, których spróbowaliśmy.

Zdecydowaliśmy się na:

  • Włoskie Minestrone(12zł);

  • Brik(15zł);

  • Greckie tapas(15zł);

  • Krewetki Saute(20zł);

  • Carpaccio di polipo(20zł);

  • Tajin z kurczakiem(30zł);

  • Szisz(25zł);

  • Koftę(25zł);

  • Paellę(35zł);

  • Mus czekoladowy(12zł);

  • Suflet czekoladowy z lodami(15zł);

  • Tartę cytrynową z bezą(13zł);

Na początek, jak nakazuje gościnność, poczęstowano nas wypiekaną na miejscu foccacią, którą podano z dwiema smacznymi pastami.

 

Nie mogłam nie zamówić carpaccio z ośmiornicy. To rzadkość w trójmiejskich lokalach, w których często przesadza się z ceną za tę przystawkę. W Azzurro i cena była przyzwoita i, jak się później okazało, porcja całkiem okazała. Jednak to, co najważniejsze, czyli smak, zachwycał. Idealne, cieniutkie biało-różowe plasterki miękkiej ośmiornicy ułożono na bazyliowym niedominującym pesto, skropiono cytryną i posypano liśćmi rukoli. Smak doskonały. Kaparowe jabłuszka nadały całości wyrazistości i charakteru.


Kolejne przystawki to równie ciekawe smaki, którym nie mogę niczego zarzucić. Brik przepyszny. Tunezyjskie cieniutkie ciasto z dobrze doprawionym, nie mdłym farszem z ziemniaków, tuńczyka, jajka i pietruszki. Świetne. Podobnie zresztą jak miękkie, soczyste krewetki smażone w aromatycznych orientalnych przyprawach z dodatkiem czosnku i cebuli. Bardzo przyjemne, proste, nieprzekombinowane. Jednak najprostszą przystawką okazały się grillowane warzywa, które podano z dobrej jakości fetą i aromatycznym dipem z bakłażana. Brzmi banalnie, ale na pewno takie nie było. W sposobie przygotowania, w świeżości, w odpowiedniej ilości przypraw tkwi sukces tej świetnej przystawki. Włoska zupa minestrone nie zapisze się w mojej pamięci jako najlepsza, jaką przyszło mi jeść. Brakowało jej przypraw, wyrazistości, odrobiny pikanterii.

 

Dania główne to dopiero była śródziemnomorska przygoda. Zacznę od potrawy, która wywołała szczery zachwyt i zadowalający uśmiech na mojej twarzy. Paella. Marzenie. Aromatyczny, doskonale ugotowany ryż, oblepiony pomidorową, słodko-pikantną pastą, a do tego miękkie kalmary, soczyste krewetki, wyborne małże. O dobrą Paellę dość trudno w naszej metropolii a ta była przepyszna.

 

Tajin z kurczakiem (do wyboru jest jeszcze baranina) równie zachwycający jak paella. Soczyste mięso w towarzystwie miękkich, aromatycznych warzyw. Słodycz rodzynek przenikała się z pikanterią i ostrością chilli. Doskonałość tej potrawy polegała na bogactwie przeróżnych, pasujących do siebie smaków. Wszystkie składniki były tutaj ważne i tak naprawdę nic nie grało pierwszych skrzypiec, co poczytuję za niewątpliwy plus. To duża sztuka stworzyć danie tak harmonijne.

 

Kofta, kotleciki z mięsa wołowego być może zbyt mocno przypieczone, przez co skórka stała się odrobinę za twarda, ale bogaty smak zrekompensował tę niewielką niedogodność 😉 I te dodatki, idealnie przygotowany i aromatyczny kuskus. Delikatnie zgrillowana, nadal soczysta i pachnąca latem papryka, miękka cukinia, nierozpadające się szparagi, moja ulubiona feta i bardzo subtelny sos na bazie bazylii to połączenie, za którym naprawdę można zatęsknić.

 

Szaszłyki z mielonej cielęciny były bardzo delikatne, z niewielką ilością przypraw. To subtelne mięso na pewno będzie smakowało tym osobom, które nie przepadają za wyrazistymi, ostrymi smakami. Pyszny był ryż i sałata z sosem jogurtowo-miętowym. Plus za to, że nie polano jej nieszczęsnym i wszędobylskim balsamico.

 

Desery w Azzurro były smaczne, może nie zwalały z nóg ( już na pewno nie wizualnie, ale o tym za chwilę ), ale pod względem smakowym były bardzo przyjemne. Jedno na pewno można im zarzucić: przewidywalność. Suflet czekoladowy taki jak powinien być, czyli z płynnym środkiem, nie za słodki, przygotowany z dobrej jakości czekolady. Tarta cytrynowa orzeźwiająca, ze smaczną bezą, a mus czekoladowy delikatny i lekki o konsystencji pianki.

 

Na koniec muszę jeszcze napisać kilka słów na temat estetyki większości dań podawanych w tym miejscu. Te białe, kwadratowe talerze są tak nieatrakcyjne, że prawie każda potrawa wygląda na nich źle i mało apetycznie. Drodzy właściciele dlaczego tak pyszne jedzenie serwujecie na tak nieefektownej zastawie!? Je się również oczami i to w jaki sposób układacie składniki na talerzu ma ogromny wpływ na ogólne wrażenia Waszych gości.

Jedzenie w Azzurro jest świetne, składniki świeże, pachnące, doskonale doprawione. Na pewno warto wybrać się poza granice centrum miasta i rozkoszować się w bogactwie smaków, które niesie ze sobą kuchnia śródziemnomorska. Szczególnie przyjemne doznania w tak marną pogodę, jaką mamy obecnie. Nasz wieczór w tej restauracji był miłym wspomnieniem smaków lata spędzonego na południu Europy.

RachunekRachunek

 

Udostępnij, polub na Facebooku, pokaż nam, że to co robimy ma sens! Dzięki :-)

Azzurro
4.6 Ocena Testsmaku
4.7 Ocena Gości (2 głosy)
Ilość ocen: .
Sortuj:

Jako pierwszy oceń to miejsce

User Avatar
{{{review.rating_comment | nl2br}}}

Pokaż więcej ocen
{{ pageNumber+1 }}
.

Przydatne info

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest

Podziel się