Paralaksa tła

Karma Gdańsk – Kuchnia orientu w barowym wydaniu.

La Fortuna
La Fortuna Gdynia – włoskie smaki w nowej odsłonie.
19 kwietnia 2017
Pelican Sopot
Pelican Sopot – Po wielokroć kreatywnie i nowocześnie.
29 marca 2017

Karma Indian Food to nowy lokal mieszczący się w Gdańsku Wrzeszczu, przy ulicy Brzozowej. Świetnie, że powstał, bo pragnienie mieszkańców Trójmiasta na orientalne smaki jest wciąż niezaspokojone. Karma idealnie wpisuje się w obecny trend. Trzeba przyznać, że sztuka kulinarna Indii to z pewnością nie banał, to kuchnia wymagająca, przesycona oryginalnymi zapachami i przyprawami. Nie każdy wie jak je łączyć, aby powstał autentyczny, zachwycający smak. Dlatego, gdy tylko pojawia się nowe miejsce, w którym mamy szansę spróbować dań charakterystycznych dla Bliskiego i Dalekiego Wschodu, szybciutko próbujemy 🙂

Nie ma co się rozwodzić o wystroju Karmy, bo to nad wyraz prosty, wręcz ascetyczny, lokal, w którym po prostu lepiej skupić się na jedzeniu. Na szczęście nie czuć specyficznych kadzideł i nie ustawiono (przynajmniej na razie) tu  i ówdzie dyskusyjnej urody bibelotów, których jest zazwyczaj mnóstwo w indyjskich knajpkach.

 

W menu znaleźliśmy wszystko to, bez czego nie wyobrażamy sobie indyjskiej kuchni. Są samosy, hummus, curry po indyjsku, a nawet po tajsku, biryani, czyli zapiekany ryż z mięsem. Od jakiegoś czasu jest też kurczak i jagnięcina z pieca tandoor. My niestety nie spróbowaliśmy tych specjałów, bo gdy odwiedziliśmy Karmę jeszcze ich nie serwowano. A szkoda.

Na początek przystawki. Smaczne, nie za tłuste, odpowiednio kruche i świeże samosy z dobrze doprawionym, wyrazistym warzywnym farszem. Panierowane w mące sezamowej kawałki sera paneer i kurczaka. O ile ser był dość smaczny, tak kurczak nie zachwycił. Spodziewałam się intensywniejszego aromatu.

Zamówiliśmy 3 odmiany curry każdy z miseczką ryżu w zestawie, a do tego dodatkowo koszyk chlebków naan – zestaw trzech placków (12zł). Jeden z czosnkiem, drugi z kolendrą i tradycyjny bez dodatków. Wszystkie smaczne, dobrze wypieczone, nie za suche i miękkie.

Curry ze szpinakiem i serem paneer (23zł) to wydanie najmniej atrakcyjne i wizualnie, i smakowo. Bez wyrazu, bez aromatu, pikanterii i kremowej konsystencji (obiecywanej w menu). Zmielenie szpinaku z resztą składników, oprócz sera (dzięki Bogu), to zabieg, przez który curry przypominało raczej papkę dla dzieci :).

 

Curry z jagnięciną (29zł) smakowo wypadało o wiele lepiej. Choć do nazwania go idealnym było bardzo daleko z prostej przyczyny, mięso było zbyt twarde, brakowało aromatu kminu rzymskiego. Ja dodałabym jeszcze zielonej soczewicy dla wzbogacenia kompozycji.

 

 

Oprócz typowo indyjskich curry zjedliśmy też tajską jego odsłonę. Zielone curry z kurczakiem z mlekiem kokosowym, liśćmi limonki (26zł) Danie naprawdę pikantne, próbując kolejnych porcji zaczęłam zastanawiać się, jakie musi być czerwone curry, które zgodnie z zapowiedzią w karcie jest jeszcze ostrzejsze 😮 Na szczęście balans między pikantnością a pozostałymi smakami był w granicach mojej tolerancji. Wyrazisty smak i przyjemnie znajome tajskie nuty smakowe. Ogień w ustach gasiło Mango Lassi (8zł) przepyszne, aksamitne, o odpowiedniej konsystencji, co ważne nie za słodkie i dość orzeźwiające.

 

Karma stawia swoje pierwsze kroki na wrzeszczańskiej mapie gastronomicznej dość nieśmiało, zachowawczo, zbyt ostrożnie i nieudolnie, co można zaobserwować po internetowych opiniach sporej gromadki oburzonych gości. Myślę, że trzeba więcej odwagi, więcej autentycznej pikanterii i wyrazistości, no i zdecydowanie poważnych szkoleń personelu. jak i lepszej wentylacji. Na szczęście syndrom trudnych początków mija bezpowrotnie, z pewnością niektórym pierwsze wrażenie zostaje i już nigdy nie wracają, ale później (najczęściej) jest już tylko lepiej. Jeżeli idziesz do knajpy w pierwszy dzień po otwarciu to nie spodziewaj się, że wszystko będzie idealnie, bo na pewno nie będzie! My w każdym razie załodze Karmy życzymy pomyślnego rozwoju, bo im więcej lokali z ciekawą ofertą, tym lepiej dla wszystkich. Zwolenników orientalnych smaków nie brakuje, więc do roboty! Mam nadzieję, że kolejną wizytą się wręcz zachłyśniemy z zachwytu.

Podziel się ze znajomymi:

Karma Gdańsk
4.2 Ocena Testsmaku
3 Ocena Gości (2 głosy)
Ilość ocen: 2 .
Jedzenie smaczne, porcje takie żeby się nie przejeść (tę informację pozostawiam do indywidualnej interpretacji), ceny w granicach rozsądku, obsługa musi się jeszcze sporo nauczyć.
8 kwietnia 2017, 15:35
Ocena3.4
0
2
Lokal przeciętny, jedzenie nie było zapadające w pamięć ani na plus, ani na minus. W czasie wizyty dania z pieca tandori nie były dostępne. Minus za obsługę. Zamówiłam dania na wynos dwa rodzaje curry i dodatkowo chlebki naan. Gdy czekaliśmy, kelnerka zapytała czy w takiej sytuacji może nie pakować ryżu. Zgodziliśmy się pewni, że dostaniemy jakąś przystawkę w zamian albo cena zostanie obniżona. Nic bardziej mylnego. Raczej tam nie wrócę.
6 kwietnia 2017, 19:23
Ocena2.5
1
3

 

Pin It on Pinterest

Podziel się