Paralaksa tła
Avocado vegan food
Avocado vegan food & coffee
27 stycznia 2017
Jurta Sopot
Jurta
22 grudnia 2016

Chyba w każdym mieście istnieją pechowe lokalizacje. Co by się w danym miejscu nie otworzyło będzie skazane na porażkę. W Sopocie, przy ulicy Podjazd 2, było już mnóstwo różnych restauracji, pubów i cholera wie co tam jeszcze. Każde kolejne otwarcie uaktywniało mój stoper i z ciekawością odliczałam dni do zamknięcia i wkrótce po tym widniejącej tabliczki „Wynajmę”. ALE! Jest moim zdaniem pretendent, który to miejsce utrzyma, ba, zyska uznanie jako najlepsza pizzeria w Sopocie! Rodowity Neapolitańczyk otworzył właśnie tutaj pizzerię/restaurację Napoli Mia. Interesujące nie ma co. Obejrzałam profil na FB, pizza prezentowała się zachęcająco. A, że do pizzy nie trzeba mnie długo namawiać, poszłam. Z nadzieją, że będzie bardzo dobrze i w końcu uda się odczarować tę nieszczęsną dotychczas miejscówkę.

Wystrój dość surowy, trochę klasyczny, raczej skromny. Najważniejsze na co zwracam uwagę po wejściu to zapach pizzy wydobywający się z olbrzymiego (jak się dowiedziałam) ponad 8 tonowego pieca gazowego, włoska muzyka i melodyjny włoski język kelnera. Zresztą po tych wszystkich hipsterskich, industrialnych, metalowo-drewniano nadętych wnętrzach taki klimat to w gruncie rzeczy bardzo przyjemna odmiana.

 

 

W menu królują oczywiście pizze, których wybór jest znaczący. Oprócz klasycznych połączeń są też i oryginalne, których nie znajdziecie w innych pizzeriach. Oprócz włoskich placków zjecie też krem z pomidorów, carpaccio z ośmiornicy, bruschetty, sery i wędliny. Do winka takie antipasti będą wprost doskonałe. A zapomniałabym, to przez maksymalnie podwyższone stężenie we krwi, tego rzekomo złego glutenu 😉 Są też makarony, risotto, dania z owocami morza i z rybami, a także potrawy mięsne.

Podczas naszej wizyty skupiamy się na pizzach i liczę na Was, że dacie znać jak z makaronami! Zamawiamy trzy pizze, po kilku minutach na naszym stole pojawiają się gwiazdy popołudnia, których wielkość szczerze szokuje. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zdecydowanie jest to wyraz wielkiej gościnności. Ciasto wybitne. Z mnóstwem przypieczonych bąbli, nic dodać, nic ująć. Klasycznie pyszna neapolitańska pizza tylko w o wiele większych rozmiarach. Podobnie jak delikatnie słodki sos pomidorowy, który powstał z wysokiej jakości, pachnących pomidorów. Już samo ciasto w połączeniu z sosem tworzy świetny duet, więc kolejne dodatki to już tylko podkreślenie i urozmaicenie autentycznego włoskiego smaku.

Margherita (19zł). Prosta pizza, bez wyszukanych dodatków, której smak zależy od jakości sosu, sera i oczywiście ciasta. Żebyście widzieli z jakim zapałem i apetytem znikały kolejne kęsy w ustach naszej małej testerki. Byłam w szoku, że pochłonęła prawie całą. Szczerze mówiąc rzadko aż tak jej coś smakuje, więc tym bardziej uznaję tę pizzę za wyjątkowo dobrą.

 

Oprócz okrągłych placków w ofercie znalazły się również calzone (29zł), które jak wiecie mają kształt półksiężyca. Do wyboru są cztery połączenia. Ja zamówiłam opcję numer 3 ( mozzarella, kiszona neapolitańska sałata, wędzony ser, bazylia). Wielkość pobiła moje możliwości i dałam radę zjeść „tylko” połowę. Bardzo żałowałam, że mój żołądek nie pomieścił wszystkiego, bo smaki były zachwycające. Jedliście kiedyś Scarolę – kiszoną na neapolitańską modłę cykorię? No właśnie, to wyjątkowe warzywo, przywiezione prosto z Włoch, niebywale uatrakcyjniło tę kombinację. Pizza pierwsza klasa.

 

Jak zauważyliście, chociażby w naszym teście pizzy, w każdej pizzerii zamawiamy capriciosę (26zł). Sprawdzamy umiejętność wyważenia składników oraz ich jakość. W Napoli Mia było tak jak podczas tegorocznych wakacji we Włoszech, gdzie w jednej z nadmorskich miejscowości zachodniego wybrzeża – miasta Massa, zjedliśmy najlepszą pizzę w naszym życiu. Powróciły ciepłe, letnie wypomnienia. Pizza do tego stopnia dobra, że zjecie nawet puszyste brzegi maczając je w aromatycznej pikantnej, bądź czosnkowej oliwie.

 

I na koniec absolutny hit, którego nie ma w innych pizzeriach i, który zrobił na nas niezłe wrażenie. Bocconcini di pizza ripieni (40zł), czyli rollsy/bułeczki, nie wiem jak to nazwać, ale w dosłownym tłumaczeniu to „małe kęsy” z różnymi dodatkami. Z tym, że w tutejszym wykonaniu one nie są małe! Na talerzu otrzymałam siedem zakręconych „bułeczek” wypełnionych trzema różnymi farszami – salami neapolitańskie i sos pomidorowy; szynka cotto i ricotta; ser wędzony, domowa kiełbasa salsicicia, friarielli, czyli bardzo endemiczna, neapolitańska odmiana kapusty polonej, która to właśnie z salsicią tworzy klasyczny i doskonały neapolitański duet. Wybitnie pulchne ciasto, wszystko posypane parmezanem, a chyba już wiecie jakie mam dla tego cuda uwielbienie :D. Każdy farsz jest inny, przepyszny, i dla osób, które lubią delikatnie słodkie smaki, i dla wielbicieli tych bardziej wyrazistych. Do tego wszystkiego dużo oliwy i totalny odjazd gwarantowany. Pizzowy foodgasm proszę Państwa!

 

Cieszę się, że w końcu Sopot zyskał wspaniałą pizzerię, gdzie rządzą świetne oryginalne neapolitańskie składniki, dobre ceny i pokaźne porcje, a właścicielom zależy przede wszystkim na zadowoleniu gościa. Miejsce bez nadęcia, bez przepychu, bez udawania i, co najważniejsze, miejsce z pasją! Warto to docenić, bo w Sopocie to niebywała rzadkość, aby ktoś chciał Was ugościć, a nie oskubać 🙂

ParagonParagon

Udostępnij, polub na Facebooku, pokaż nam, że to co robimy ma sens! Dzięki :-)

Napoli Mia
4.9 Ocena Testsmaku
4.2 Ocena Gości (13 głosy)
Ilość ocen: .
Sortuj:

Jako pierwszy oceń to miejsce

User Avatar
{{{review.rating_comment | nl2br}}}

Pokaż więcej ocen
{{ pageNumber+1 }}
.

 

Pin It on Pinterest

Podziel się