Czerwony Piec
Czerwony Piec
17 lipca 2014

Surf Burger

Surf Burger

N iektórzy wygłaszali poglądy, że foodtruckowe szaleństwo, które ogarnęło jakiś czas temu nasze ulice, minie tak szybko, jak szybko się zaczęło. Jednak takie słowa ni jak się mają do rzeczywistości.  Jedzenie oferowane przez ekipy gastronomicznych pojazdów, nie dość, że nie traci na popularności, to każdego dnia zyskuje ogrom wielbicieli. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu zjawisku. Jestem wręcz pełna podziwu i niewymuszonego uznania dla pasjonatów, którzy urozmaicili i ubarwili Trójmiasto urodziwymi autami. Świetnie, że kulinarna filozofia, jaką kierują się twórcy foodtruckowego jedzenia, opiera się na fascynacji tylko świeżymi, zdrowymi i wysokiej jakości produktami. Myślę, że to właśnie dzięki takiemu podejściu moda na ,,przekąski z samochodowego okienka” nie mija. Jednym z najpopularniejszych food trucków w Trójmieście jest SurfBurger oferujący, jak nie trudno się domyślić, burgery. Nie ukrywam, że z wielkim zaciekawieniem wybraliśmy się w końcu w odwiedziny do załogi biało-czarnego Peugeota. Pozytywne opinie, które usłyszeliśmy i przeczytaliśmy zobowiązują, więc i nasze wymagania były( z resztą jak zwykle) ogromne.

 

Sądzę, że oprócz jedzenia, które rzecz jasna jest najważniejsze, istotny bywa też pomysł na zaaranżowanie pojazdu, który  musi rzucać się w oczy. Tak też jest w przypadku SurfBurgera. Malunki, którymi ozdobiono samochód przywodzą na myśl tylko pozytywne, beztroskie, wakacyjne myśli. Z czym innym mogą się, bowiem kojarzyć  morskie fale i deski do windsurfingu?! I nazwę i logo uważam za bardzo dobrze przemyślaną koncepcję. Gdzie jak nie nad morzem może odnaleźć swoje bezpieczne i idealne miejsce Surf Burger ?! :)Poserfować z nim można najczęściej w Gdańsku, ale jak to mają w swoim zwyczaju food trucki, często przemierza wzdłuż i wszerz trójmiejskie okolice, a o swoich eskapadach regularnie informuje na facebookowym profilu.

M am nieodparte wrażenie, że food trucki i bary, w których oferuje się tak modne ostatnio burgery prześcigają się w pomysłach na propozycje tychże amerykańskich specjałów. Uważam, że właśnie dzięki tak wyszukanym koncepcjom burgeromaniacy mają szansę na pałaszowanie co rusz to nowych i oryginalnych smaków. Nie inaczej jest w SurfBurgerze. W jego ofercie znalazło się osiem burgerów – Specjal( podstawowy burger, który stanowi bazę dla pozostałych), Wege(wołowinę zastąpiono pieczenią orzechowo-warzywną), Ostry(z marynowaną papryką jabłkową, chilli, sosem pinento),Hawajski ( z grillowanym ananasem!), Włoski( z mozzarellą, świeżą bazylią), Karmel( z norweskim brązowym kozim serem), Double Trouble(z bekonem i sosem miodowo-musztardowym), Słodki Góral( z oscypkiem i borówką). Podstawą każdego burgera jest 180 gramowy kotlet ze 100% wołowiny, świeże, nieprzetworzone warzywa, sosy przygotowywane przez załogę SurfBurgera, świeże, chrupiące, pełnoziarniste bułki na naturalnym zakwasie. Nie ukrywam, że wybór burgera był trudny, ale z pomocą przyszedł uśmiechnięty i znający się na rzeczy młody mężczyzna, który szybko zachęcił nas do skosztowania Burgera Wege(17zł) i Burgera Double Trouble(18zł). Ach, zapomniałabym w ofercie foodtruckowej niestety nie znajdziemy frytek, ale  są one do kupienia w lokalu, który mieści się w Gdańsku na rogu Jaśkowej Doliny i Dobrowolskiego.

Przyznam,że w swoim dość długim już życiu:) nie jadłam jeszcze burgera z pieczenią orzechowo-warzywną. Czekałam na niego z nieukrywaną ciekawością i ekscytacją. Po długich 15 minutach moja żądza poznania nowego smaku została zaspokojona i w pełni połechtana, bo burger okazał się być mistrzowsko przygotowanym rarytasem. Owa, wyczekiwana przeze mnie, pieczeń smakowała wręcz doskonale. Delikatna, bogata w różnorodny smak i zapach, świetna alternatywa dla tych, którzy nie jedzą mięsa. Uwierzcie, niczego nie tracicie na atrakcyjności burgera, gdy w jego sercu znajduje się słuszna porcja smakowitej pieczeni.  Bułka grahamka, którą wybrałam, faktycznie zgodnie z obietnicami smakowała wspaniale. Chrupiąca skórka, mięciutki środek, zapach prawdziwego pieczywa to niewątpliwe walory reprezentantki piekarniczego świata. Wszystkie warzywne dodatki (miks sałat, czerwona cebula, pomidory, ogórek kwaszony) wspaniale dopełniły całość. Jedyne, co mi nie pasowało to sos barbecue, którego pikantność niepotrzebnie dominowała nad delikatną pieczenią. Myślę, że dla wielbicieli ostrych potraw ten minus przeobrazi się w plus.

Cóż można napisać o burgerze Double Trouble? Na pewno to, że wołowinę świetnie przyprawiono i usmażono, a dodatek niesłonego i nietłustego boczku nie zdominował całości, za to podkreślił smak wołowego kotleta. Pszenna bułka równie porządna jak opisywana wyżej grahamka. Nienadmuchana, treściwa, pachnąca. Sos miodowo-musztardowy( jeden z najlepiej pasujących do dań z grilla) był pełen aromatu i smaku. Wspaniale, że twórcy burgera nie poszli na łatwiznę i nie dodali zwykłego ketchupu. Brawo za kreatywność i oryginalność.

 

Wiecie czego po raz kolejny mi zabrakło? Wody…Zwykłej niegazowanej lub z bąbelkami przeźroczystej cieczy, która najszybciej i najprzyjemniej gasi pragnienie. Nie jestem zwolenniczką tych słodkich, lepkich, kolorowych, hipsterskich i niezwykle ostatnio modnych napojów, które znalazły się w ofercie SurfBurgera. Co prawda wpisują się one w filozofię slowfood ( naturalne składniki), ale to nie dla mnie.

B urgery przygotowywane w SurfBurgerze sprostały praktycznie w 100% naszym wymaganiom i wydaje mi się, że nie tylko nam tak zasmakowały. Ciągły ruch przy okienku food trucka wskazuje na to,że porządnie karmią tutaj ludzi. Polecamy, bo warto i zjeść i pogawędzić z młodą, uśmiechniętą, zaangażowaną ekipą pasjonatów solidnego i wartościowego jedzenia. Dowiedzieliśmy się przy okazji, że już wkrótce pod szyldem SurfBurger pojawi się kolejny większy pojazd, krążący po naszej metropolii. O tak !

Podziel się ze znajomymi:

Surf Burger
4.5 Ocena Testsmaku
3.8 Ocena Gości (5 głosy)
Ilość ocen: 5 .
Jest przepysznie! I są już i frytki i woda :)
Wege burger mniamm;)
31 lipca 2016, 14:50
Ocena5
0
0
Dwa podejścia do Surf Burgera. Za pierwszym razem wziąłem Specjala i szału nie było (z Moreny), za drugim Karmel (z foodtrucka) był kompletnym zaskoczeniem. Może właśnie tej słodyczy brakuje specjalowi. W połączeniu z norweskim serem nagle wszystko zagrało w burgerze. Polecam
17 marca 2016, 14:32
Ocena4.1
0
1
Kpina
Na chęć zamówienia 5 burgerów odpowiedziano telefonicznie, pierw że jest problem bo to 4km jest a do 3km dowożą gratis, to trzeba będzie dopłacić, potem z wielką łaską że dowiozą ale czas oczekiwania ponad godzinę, potem się 2 godziny zrobiło bo pogoda, potem coś jeszcze, bo czegoś brakowało, ewidentnie nie zależało im na zamówieniu.... Nie szkodzi kto inny zamówienie zrealizował...

Nie jesteście sami na rynku.... Z takim podejściem powodzenia życzę...
21 stycznia 2016, 12:33
Ocena1
1
4
Cieszę się, że wreszcie i w Polsce nastała moda na food trucki. Surf często stoi przy uniwersytecie, więc miałam okazję spróbować kilku pozycji i Hawajski jest jednym z najlepszych, a na pewno najciekawszych burgerów jakie jadłam. Polecam
15 grudnia 2015, 17:27
Ocena4.8
0
1
Jadłem burgera i w foodtracku i w lokalu w Gdańsku Głównym. Burgery fajne, całkiem ciekawe połączenia mięsa z dodatkami, świetne sosy. Porównując z innymi lokalami tego typu pozytywnie mnie to miejsce zaskoczyło.Jednak burgery mogłyby być nieco większe. Zdecydowanie mogę polecić i kiedyś jeszcze na pewno spróbuję.
13 grudnia 2015, 15:31
Ocena4
0
0
Pokaż więcej

Przydatne info

Pin It on Pinterest

Podziel się