Tako
Tako
30 listopada 2015
DSC_9484
Lobster
17 listopada 2015

Tu’gether

Tu'gether

Cieszę się, że wielu młodych, kreatywnych szefów kuchni, którzy zdobywali doświadczenie za granicą albo w utytułowanych polskich restauracjach, zaczyna swoje kuchenne podboje na samodzielnym gruncie lub na własnych kulinarnych warunkach. Jednym z nich jest Kacper Maziuk, który z wielką oryginalnością podchodzi do smaków. Nie są to dziwne, przekombinowane połączenia niepasujących do siebie produktów, w serwowanych tu daniach nie ma przypadkowych składników. Jest przede wszystkim pokaz niewątpliwej sztuki kucharskiej, odwagi i obycia z trendami kulinarnymi, czego w wielu trójmiejskich lokalach bardzo brakuje. Gdzie tworzy swoje dania Kacper? W sopockim, dość nowym bistro z dala od hałaśliwej ulicy Monte Cassino.

Wizualnie Tu’gether nie imponuje i nie zachwyca. Prosta aranżacja, bez wielu dekoracji, z twardymi, szkolnymi krzesłami i rulonami szarego papieru tuż przy barze, jasne światło wprowadza trochę chłodną atmosferę. Atrakcyjnie prezentuje się ściana porośnięta mchem, w oczy rzuca się napis z nazwą lokalu umieszczony na betonowej szarej ścianie. Jednak w przypadku Tu’gether wystrój jest totalnie nieistotną kwestią, bo już po pierwszym daniu nie myśli się o niczym innym jak tylko o tym, co się przed chwilą zjadło.

 

Karta dań jak i często zmieniane menu lunchowe to autorskie pomysły szefa kuchni. W Tu’gether zjecie potrawy skomponowane z wyobraźnią, niestandardowe i ukazujące bardzo świadome łączenie składników. Tutejsza kuchnia to niekonwencjonalne połączenie tradycji z nowoczesnością. Kompozycje odzwierciedlają ogromny talent i imponującą wiedzę kulinarną autora. Zaskoczą Was także ceny, które są bardzo niskie biorąc pod uwagę i jakość produktów, i nietuzinkowe połączenia, nie mówiąc już o smaku. Dużą popularnością cieszą się propozycje lunchowe, za 29 złotych można zjeść przez cały tydzień od 12 do 18 trzydaniowy posiłek.

Zamówiliśmy:

  • – Dwa zestawy lunchowe(29zł za każdy zestaw);

  • – Mule i sardynki(12zł);

  • – Pierożki won-ton(11zł);

  • – Wolno gotowana karkówka z dzika(34zł)

  • – Dorsz aromatyzowany węglem drzewnym(28zł);

Przystawki przepyszne i to wszystkie, bez wyjątku. Smażone pierożki won ton bardzo chrupiące, ale przy tym nie za suche i ze świetnie doprawionym pieczarkowym farszem oraz delikatnym kremem z czosnku.

 

Wędzone szprotki w połączeniu z marynowanymi mulami, sosem ze świeżego majeranku i lawendowym orkiszem to istna feeria przyjemnych smaków, którą na pewno zapamiętam na długo. Do przystawek idealnie pasował wypiekany na miejscu chleb.

 

Przystawki z zestawów lunchowych również skomponowano bardzo ciekawie. Niezwykle aromatyczne consomme z gęsiej szyi, z karmelizowaną cebulą i z dodatkiem pieczonej gruszki. Naprawdę smaczny, rozgrzewający starter przed kolejnymi kulinarnymi przygodami.

 

Śledź po kaszubsku w tutejszym wydaniu to smak tradycji przełamany selerem naciowym. Na pewno sprosta oczekiwaniom niejednego przyzwyczajonego do babcinych smaków Kaszuba ( i nie tylko rzecz jasna).

 

Dania główne to już istny pokaz kreatywności, za te, jak i inne kompozycje z karty, należy wyróżnić szefa kuchni, który naprawdę na to wyróżnienie zasługuje. Dorsz w Tu’gether był chyba najlepszą kompozycją rybną, jaką kiedykolwiek jadłam. Boję się, że nie zamówię już nigdy dorsza, żeby nie psuć sobie zapamiętanego ideału. Wybitnie soczysty, doskonale usmażony, delikatnie doprawiony. Sercówki dodały oryginalności, a ziemniaki smakowały jak w domowej kuchni, podsmażone na maśle, z odrobiną soli. Pyszne i tyle.

 

Podobnie jak wolno gotowana karkówka z dzika, dzięki której przekonanie, że dziczyzna jest zawsze specyficzna w smaku i w aromacie, odeszło do lamusa. Trzeba było świetnego pomysłu i takiego samego zaangażowania podczas przygotowania. Mięso zamarynowano w paście miso i miodzie spadziowym, długie gotowanie i oryginalna marynata nadały głębokiego smaku oraz idealnej kruchości. Dodatki do każdego dania to kwintesencja niesamowitego wyczucia. Tu nic nie zostało położone na talerz przez przypadek. Kawior z łososia, czy też pieczony w maśle por, albo gratin z ziemniaków to klasyczne towarzystwo dla dziczyzny? Pewnie, że nie, ale to oczywiście nie znaczy, że tutaj nie pasowały. Wręcz przeciwnie, były doskonałym dopełnieniem.

 

Lunchowe dania główne to chrzanowo – buraczane risotto z łososiem i wolno gotowany szponder wołowy z karmelizowanymi warzywami korzeniowymi, cieciorką i piklowanym ogórkiem. Risotto znakomite, bardzo subtelne, maślane, a i łosoś usmażony w punkt. Szponder to oczywiście propozycja dla tych, którzy lubią dość tłuste i wyraziste mięsa. Warzywa z lekko słodkim zabarwieniem. Cała kompozycja bardzo smaczna, ale jeśli wcześniej kosztowało się dzika to szponder w  takim zestawieniu niestety nie rzuca na kolana.

 

I desery, oczywiście równie kreatywne i zadziwiające jak poprzednie potrawy. Spróbowaliśmy tych, które były w zestawach lunchowych, na pewno już niebawem sprawdzimy resztę propozycji. Jednak do rzeczy. Maślana cynamonowa kruszonka plus nie za słodka konfitura z jabłek i kilka kropli sosu z białej czekolady to prosty deser, ale nie zmienia to faktu, że jest to właśnie jego walorem i niczego bym tutaj nie zmieniła. Z resztą podobnie jak w przypadku zdekonstruowanego sernika z dodatkiem granoli i konfitury z dyni. Pyszne, lekkie, nieobciążające po udanej i sytej uczcie.

 

Powiem, a raczej napiszę tak…Tu’gether jest jak jedzone przez nas w tym miejscu consomme. Niepozorne, z jednej strony wykwintne, z drugiej wyjątkowo proste. Nie porywa wyglądem. Lubuje się w tradycji i nie zabiega o względy tych, którzy stawiają wyłącznie na formę. Tu’gether jest treścią samą w sobie, docenicie tę kuchnię przy bliższym poznaniu i nie przestaniecie się zachwycać.

Mieszkańcy dolnego Sopotu będą pewnie mieli mi za złe, że zdradzam ich lokalny sekret. Wszystkim, którzy cenią sobie smak mogę doradzić, abyście szybko zaplanowali sobie termin odwiedzin w tym bistro zanim na stolik będzie trzeba długo czekać.

Zobacz wpis o nowym szefie kuchni w Tu'Gether

Udostępnij, polub na Facebooku, pokaż nam, że to co robimy ma sens! Dzięki :-)

Tu’gether
5 Ocena Testsmaku
4.8 Ocena Gości (19 głosy)
Ilość ocen: .
Sortuj:

Jako pierwszy oceń to miejsce

User Avatar
{{{review.rating_comment | nl2br}}}

Pokaż więcej ocen
{{ pageNumber+1 }}
.

Przydatne info

 

Pin It on Pinterest

Podziel się